Pierwszy Zespół Szkoł Prywatnych
Bydgoszcz, Sobieskiego 10
tel. 052 349 33 91, kom. 507 074 910
|
Pierwszy Zespół Szkół Prywatnych
|
|
|
|
|
|
Chcemy wzbudzić u naszych uczniów dociekliwość, otwartość na wiedzę, cierpliwe
poszukiwanie prawd o świecie. Pragniemy pomagać im w stawianiu pytań,
które powinny pojawić się w siódmym, dziesiątym, czy dwunastym roku życia.
Chcielibyśmy, aby nasi uczniowie chętnie przychodzili do szkoły.
|
Kilkunastoosobowa klasa, brak tornistra, dwóch nauczycieli na każdej lekcji - to oferta nowej bydgoskiej podstawówki, która ruszy we wrześniu 2009 r..
(...) Oferta prywatnej szkoły zdecydowanie różni się od propozycji masowych podstawówek. Klasa będzie tu liczyć maksymalnie 18 osób. Każdą lekcję poprowadzi jednocześnie dwóch nauczycieli: jeden będzie prowadzić zajęcia, drugi nadzorować i wspomagać uczniów. Dzieci będą mogły przebywać w szkole już od siódmej rano aż do godz. 17.
Zjedzą drugie śniadanie i obiad (szkoła nie ma stołówki, ale skorzysta z cateringu). Po obiedzie pobawią się w świetlicy, tam też odrobią zadania domowe. Zaopiekuje się nimi pedagog, psycholog i logopeda. Uczniowie będą uczyć się języków obcych, gry na instrumentach, pływania, samoobrony. Jeśli dziecko będzie miało problemy - szkoła zaproponuje mu terapię wychowawczą, dysleksji, wad postawy i logopedyczną.
Prywatna podstawówka Sokrates ruszy we wrześniu. Mieści się w budynku przy ul. Sobieskiego 10
(...)
Dlaczego jedną lekcję będzie prowadzić aż dwóch nauczycieli? - Wychodzimy z założenia, że pierwszy etap nauki jest dla dziecka przełomowy i najważniejszy - mówi Biernat. - Wszelkie braki będą mściły się przez całą dalszą edukację. Dlatego, by żadnych błędów nie popełnić, zdecydowaliśmy się zwiększyć liczbę nauczycieli w klasach.
(...)
Biernat dyrektoruje istniejącemu od 1991 r. Liceum Menedżerskiemu i działającemu od trzech lat gimnazjum autorskiemu. - Zdecydowaliśmy się na uruchomienie podstawówki, bo jesteśmy przekonani, że we wcześniejszym etapie edukacji można nauczyć więcej - tłumaczy.
Nie kryje, że czasy sprzyjają tworzeniu prywatnych szkół. - Szkoły masowe nie kojarzą się dobrze - wyjaśnia. - I się nie dziwię. Bo gdy ma się 30 uczniów w klasie, trudno ich porządnie nauczyć, trudno upilnować.
Dotąd w Bydgoszczy działały trzy niepubliczne podstawówki: katolicka, salezjańska i prywatna SP nr 1. Wszystkie są oblężone. Do większości rodzice zapisują dzieci z kilkuletnim wyprzedzeniem
(...)
Źródło: Gazeta Wyborcza. Autor: Aleksandra Lewińska. Data: 2009-03-01
|